![]() |
| 'Uwielbiamy Fredagsmys' |
Na początek znaczenie słowa ‘mysig’, tudzież ‘fredagsmys’.

Samo słowo ‘mysig’ po szwedzku oznacza ‘przytulny’ (‘mysigt’
= ‘przytulnie’). Natomiast słowo ‘fredagsmys’ to zbitka dwóch słów ‘fredag’ – piątek
i ‘mys’, które odnosi się do ‘mysig’. Po prostu stworzenie sobie przytulnej
atmosfery w piątkowy wieczór. Niestety język polski nie ma takiego odpowiednika
i tak jak w przypadku ‘fiki’, trzeba użyć całego opisu przedstawiającego daną sytuację.
Głównym celem ‘fredagsmys’ jest miłe spędzenie piątkowego
popołudnia/wieczoru z najbliższymi – rodziną albo przyjaciółmi. Najczęściej w ‘fredagsmys’
Szwedzi, przede wszystkim tworzą specjalną, miłą, spokojną, a nawet romantyczną
atmosferę. Często zapalają świeczki.


Oprócz tego, szykują jakieś smaczne przekąski – nie koniecznie
te kaloryczne i włączają jakiś film albo oglądają wspólnie telewizję. Trzeba
zwrócić uwagę również na to, że Szwedzi wręcz kochają żelki! W sklepach można zobaczyć długie regały żelków w praktycznie wszystkich smakach. Jakiś czas temu również w Polsce żelki nabierane na łopatki stały się dość popularne.
Można pomyśleć, iż jest to całkowita nuda i strata czasu.
Jednakże w dzisiejszym świecie, gdzie każdy się gdzieś spieszy, dużo pracuje i
nie ma nawet czasu odetchnąć – ‘fredagsmys’, może być czasami jedynym wyjściem
na relaks z rodziną i po prostu ‘ta det lugn’ (sve. ‘wrzucić na luz’).
Zaraz po ‘fice’, może być to drugi (w tej ‘kategorii’)
eksportowy towar ze Szwecji. Fenomen ‘fiki’ (bo można to już tak określić),
ogarnął już chyba cały świat – a przynajmniej jego europejską część.
Dla tych, którzy jeszcze nie spotkali się z określeniem ‘fika’
informuję, iż jest to po prostu przerwa na kawę i ciastko – najczęściej bułeczkę
cynamonową ‘kanelbulle’. W Szwecji urosło to do rangi strefy sacrum. Każdy Szwed musi mieć przerwę na
‘fikę’ i wówczas nie ma mowy o pracy… bo jest ‘fika’.
Czy ‘fredagsmys’ stanie się tak samo popularne jak ‘fika’? –
z czasem na pewno się dowiemy.
ed. KM




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz