wtorek, 18 listopada 2014

Kolarbyn - najbardziej prymitywny hotel w Szwecji :)

Istnieje takie miejsce w Szwecji, gdzie każdy może poczuć się niczym hobbit. Śmiało można stwierdzić, że jest to najbardziej prymitywny hotel jaki istnieje w tym kraju. Mowa oczywiście o Kolarbyn wraz z jej drewnianymi "domkami" pokrytymi mchem pośrodku przepastnych lasów Smålandii.

 Hotel znajduje się około 1h 45min jazdy samochodem ze Sztokholmu lub też niecałą godzinę z Västerås.
















Co jest takiego interesującego w takiej formie wypoczynku?

Przede wszystkim brak prądu, bieżącej wody, ograniczony dostęp do cywilizacji oraz brak innych rzeczy, które są niezbędne do codziennego życia (albo myślimy, że są nam niezbędne, a w cale tak nie jest).

W zamian możemy się zrelaksować, odpocząć i ukoić nasze nerwy pośród szwedzkich lasów, z dala od zgiełku i szumu przeludnionych miast.

Do dyspozycji będziemy mieli małe drewniane chatki pokryte mchem, w środku których znajdziemy drewniane łóżka pokryte skórami oraz kominek, w którym można rozpalić ogień uprzednio narąbawszy sobie drew.

Nieopodal znajduje się jezioro Skärsjön, w którym spokojnie można się wykąpać. Wśród atrakcji również znajduje się obcowanie z prawdziwą dziką Szwecją, czyli podpatrywanie leśnych zwierząt w ich naturalnym środowisku, tj. łosi, bobrów i innych.
Dodatkowo można popływać kajakiem/łódką po jeziorze, zażyć sauny, pojeździć konno, sprawdzić swoją wytrzymałość w tak (dla niektórych), ekstremalnych warunkach.

Poniższe zdjęcia są dowodem na to, że taka forma wypoczynku może również nieść za sobą wiele atrakcji i być całkiem interesującym i inspirującym przeżyciem.









Źródło: wildsweden.com, google maps.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz